NAPISZ DO MNIE!
Category

Kino

Kino

„Gwiazdozbiór Psa” czyli western na koniec świata

Obawiałem się, że jeżeli Ridley Scott weźmie się za postapokalipsę, skomplikuje to w sposób nieznośny. Nie takie rzeczy już komplikował. A przecież świat postapokaliptyczny to świat, który odzyskuje prostotę, w której liczy się to, co najważniejsze, bezpośrednie, pierwotne. Większość filmów postapokaliptycznych – nawet tych ze szczęśliwym zakończeniem – tę prostotą straszy. Ten zaś – wręcz przeciwnie. To dość intrygujący western przyszłości.
Kino

„Koniec ulicy Dębowej” czyli jak tu teraz iść wynieść śmieci

Będę szczery: jestem miłośnikiem dinozaurów. Jeżeli je gdzieś zobaczę, natychmiast przykuwa to moją uwagę. Jeżeli pojawiają się w filmie kinowym, biegnę na niego i jeszcze przebieram nóżkami. Cokolwiek by to nie było, naukowe czy poza nauką, po konsultacji naukowej czy z zupełnym jej zlekceważeniem, na serio czy z przymrużeniem oka, miliony lat temu czy obecnie. To nie ma znaczenia. Chociaż…
Kino

„Spider-man. Całkiem nowy dzień” czyli nazywam się pająk i cierpię za miliony

Zendaya powiada do Spider-mana: „Nie ty powinieneś o tym decydować, czy się o tobie pamięta”. Mam podobne wrażenie, że ktoś w kwestii Spider-mana decyduje za mnie, co mam pamiętać, a co nie. Sporo bowiem tego. Nie tak łatwo się połapać w serialu, którego odcinki dostajemy co kilka lat. Ten odcinek jest dość oryginalny, bo najbardziej sentymentalny. Najbardziej ludzki, najmniej pajęczy i superbohaterski.

.

Kino

„Backrooms. Bez wyjścia” czyli labirynt, w którym ja za to wszystko płacę

To zdumiewające i zarazem niosące nadzieję. Najpierw ludzie spoza Hollywood, za to związani z YouTube robią znakomity niskobudżetowy horror „Obsesja”, który już zrobił furorę (o zarobieniu pieniędzy nie wspomnę), a teraz kolejni tworzą niezwykłe „Backrooms”. Film tak zakręcony, jak korytarze, które go wypełniają. I tak siedzący w głowie jak to, co w tych korytarzach się kryje.
Kino

„Odyseja” czyli do domu nie wraca się lądem i morzem

Przeczytałem, że pierwsza godzina „Odysei” jest znakomita, a potem jest słabiej. Uważam, że jest dokładnie odwrotnie. Im dalej w las, tym Homer staje się bliższy współczesności, tym „Odyseja” staje się coraz bardziej uniwersalną historią o zagubieniu, wyrzutach sumienia, miałkości, parszywości i odpowiedzialności. I niezwykle emocjonalną. To, co Christopher Nolan z niej wydobył, to wielka emocjonalność, jaka tkwi w życiowym błądzeniu.
Kino

„Ojczyzna” czyli kilka ojczyzn w tak krótkim czasie

To mogłoby być pewnie każde państwo świata, aczkolwiek Niemcy są przykładem świetnym. Te Niemcy w połowy XX wieku, gdyż wtedy w ich wypadku mamy do czynienia z czymś absolutnie niezwykłym – kilkoma wersjami jednego państwa i jednego narodu. Na dodatek jednocześnie. Dlatego na „Ojczyznę” patrzę jak na uniwersalną opowieść o miejscu na świecie, którego być może nie ma.
1 2 3 19 20
Privacy Settings
We use cookies to enhance your experience while using our website. If you are using our Services via a browser you can restrict, block or remove cookies through your web browser settings. We also use content and scripts from third parties that may use tracking technologies. You can selectively provide your consent below to allow such third party embeds. For complete information about the cookies we use, data we collect and how we process them, please check our Privacy Policy
Youtube
Consent to display content from - Youtube
Vimeo
Consent to display content from - Vimeo
Google Maps
Consent to display content from - Google
Spotify
Consent to display content from - Spotify
Sound Cloud
Consent to display content from - Sound