NAPISZ DO MNIE!
Kino

„Kryptonim Polska” czyli komedia tęczowo-narodowa

Stanisław Bareja miał zdolność tworzenia filmów gagowych, będących w założeniu przejaskrawionym obrazem rzeczywistości, który w wielu aspektach okazuje się prawdziwy. „Kryptonim Polska” zamachnął się na naszą obecną rzeczywistość z podobnymi ambicjami. I okazuje się, że ta rzeczywistość nadaje się na bekę równie dobrze jak PRL.

„Kryptonim Polska”

reżyseria: Piotr Kumik

scenariusz: Jakub Rużyłło, Łukasz Sychowicz
w rolach głównych: Maciej Musiałowski, Magdalena Maścianica, Borys Szyc, Karol Biernacki, Mateusz Król, Karol Kadłubiec, Piotr Cyrwus


Może to rzeczywiście jedyny sposób, aby o niej opowiedzieć? Przecież gdy bezmiar absurdu zaczyna przytłaczać, satyra okazuje się jedyną bronią. Po to, by absurd zwalczać i po to, by się przed nim bronić.

„Kryptonim Polska”

Piotr Kumik ewidentnie grzebie w humorze. Nie wiem czy wiecie, ale to on jest autorem mini-serialu „Magda M. 20 lat później”, parodiującego znany kiedyś i lubiany słodziutki jak krem serial z Joanną Brodzik i Piotrem Małaszyńskim. On w tym filmie wystąpił, ale w miejsce Joanny Brodzik rolę Magdy M. zagrać musiał… Szymon Majewski!

Czyli już wiemy, o czym mówimy i gdzie się obracamy.

„Kryptonim Polska” nie jest może do końca beką tego rodzaju, ale jest w zasadzie rodzajem kabaretowego show. To przedłużony skecz o polskiej rzeczywistości, a niezależnie od tego jak ocenia się humor i jego poziom, nic nie jest dla jakiejkolwiek władzy i jakiegokolwiek absurdu niż satyra. Mam teorię, że PRL w sporej mierze zaczął chwiać się właśnie przez nią. Przestał być poważny, przestał być zabawny, a stał się śmieszny.

„Kryptonim Polska” czyli pogadajmy o ulubionych kolorach

Rzeczywistość sama podsuwa obrazy i pomysły. Oto z jednej strony narodowcy ze Zrzeszenia Młodzieży Radykalnej świętują urodziny Adolfa Hitlera (bez pewności, że umarł) i kroją tort ze swastyką, a z drugiej strony tęczowa Parada Równości uznaje za symbol nietolerancji i rozruchów na tle rasowym pobicie włoskiego faszysty. Obie grupy mają ze sobą wiele wspólnego – nie ideologicznie, ale ludzko. Na pewnym poziomie porozumienia członkowie obu tych grup sprowadzeni do wspólnego mianownika okazują się podobni tak po ludzku. Mają wrażliwość, bazują na podobnych emocjach.

„Kryptonim Polska”

Na myśl przychodzi scena z baru, w którym bohaterka, lewaczka Pola (Magdalena Maścianica) zaczyna opowiadać Staszkowi (w tej tym razem luźniejszej i mniej mrocznej roli Maciej Musiałowski) o kwestiach ideologicznych, o polityce. On przerywa i pyta o jej ulubiony kolor.

Stąd dochodzę do wniosku, że może w „Kryptonimie Polska” i całej tej bece właśnie o to chodzi – o wspólny mianownik? Cała reszta, cały ten dobudowany licznik jest żałośnie śmieszny, to on stanowi o skrzeku rzeczywistości.

Piotr Kumik robi kabaret, więc siłą rzeczy przejaskrawia, ale i tak nie sposób odnieść wrażenia, że można się w tej jaskrawości łatwo odnaleźć. W gruncie rzeczy to są sceny znajome, to rodzaj publicystycznego flesza i gagu.

„Kryptonim Polska” czyli czasem wystarczy obejrzeć telewizję

Stanisław Bareja konstruował swoje filmy o PRL w sposób gagowy. W zasadzie nie miały one żadnej sensownej fabuły, jedynie pobieżną i schowaną na drugim planie. Istotne były gagi, scenki, komizm sytuacyjny. Eliminował sceny zbędne, nie prowadzące do owego komizmu, nawet jeśli cierpiała przez to fabuła. Nie chciał przestojów, nie tolerował pustych przebiegów, opowieści o niczym i jakich wzruszeń czy zmian tempa oraz tematyki. Wszystko musiało być zabawne, wszystko, każda scena. To pewien wzór, pewnie nieosiągalny.

„Kryptonim Polska”

Piotr Kumik idzie trochę w tę stronę, aczkolwiek do Barei mu daleko. Jego film jednak opiera się na wątku fabularnym, dość przewidywalnym, w zasadzie niemal oczywistym i sztampowym. Mamy w polskim kinie wielu tego typu twórców, którzy nie próbują niczego nowego fabularnie, tworzą komedie albo tzw. komedie według stałego wzorca. To dość przygnebiające, bo potęguje wrażenie twórczej pustki.

To największa słabość „Kryptonimu Polsk”, który za wszelką cenę stara się pchać do przodu swoją ubogą fabułę, a to naprawdę nie ma sensu. Żart nie wymaga tego typu opakowania, o ile sam wytrzyma próbę komizmu sytuacyjnego. Tu nie zawsze wytrzymuje, chociaż ma kilka momentów, gdy daje sobie z tym radę.

Z pewnością wielu recenzentów będzie patrzyło na „Kryptonim Polska” pod kątem ideologicznym, tzn. czy śmieszą ich te żarty, które nie są zgodne z ich światopoglądem. Przeczytałem nawet takie zdanie, że „tu śmieje się tylko jedna strona”. Jedna strona czego? Już samo takie stwierdzenie powoduje, że jest się z czego śmiać, a rzeczywistość w swym absurdzie galopuje dalej niż myślimy, także w kwestii oceny filmu i jego żartobliwości.

„Kryptonim Polska” czyli ja taka mała, a Zenek Martyniuk taki wielki

„Kryptonim Polska” jest oparty na konfrontacji i ośmieszaniu jej, ale nie w ujęciu ringowej walki buldogów o ideologiczną dominację, ale w ujęciu absurdu samego założenia takiego zwarcia. To film z cyklu „no tośmy daleko zaszli”, który nie bez powodu rozgrywa się w Białymstoku, tworząc z niego scenografię takiej Polski, w której możliwa jest śmieszność wymieszana z przerażeniem. Scenografię z Zenkiem Martyniukiem na muralu jako bohaterem ludu.

Naprawdę, nie zobaczymy tego, gdy włączymy telewizję?

„Kryptonim Polska”

Piotr Kumik czerpie więc motorykę komizmu z Barei, łączy to z archetypem Romea i Julii współczesnej Polski, pokazuje pęknięcia i podziały jako coś, co nie jest straszne, ale zabawne samo w sobie. Zabawne, bo absurdalne i pełne zaperzenia. Śmiesząc, nie przekracza granicy śmieszności swego filmu, chociaż kilkakrotnie jest tego bardzo blisko. Jednocześnie ma całe połacie filmu, które nudzą i kręcą się w kółko.

Borys Szyc, który w tym filmie gra nieporadnego w gruncie rzeczy przywódcę Zrzeszenia Polski Radykalnej, porównał tę opowieść do nagrania wideo ujadających dwóch grup psów po dwóch stronach bramy. Gdy ta się otwiera, psy momentalnie się uspokajają.

Możliwe, że kino jest sposobem na otwarcie takiej bramy.

Moja ocena: 3+/6

Radosław Nawrot

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Privacy Settings
We use cookies to enhance your experience while using our website. If you are using our Services via a browser you can restrict, block or remove cookies through your web browser settings. We also use content and scripts from third parties that may use tracking technologies. You can selectively provide your consent below to allow such third party embeds. For complete information about the cookies we use, data we collect and how we process them, please check our Privacy Policy
Youtube
Consent to display content from Youtube
Vimeo
Consent to display content from Vimeo
Google Maps
Consent to display content from Google
Spotify
Consent to display content from Spotify
Sound Cloud
Consent to display content from Sound